Zrozumieć Fracuzów.


Nigdzie na świecie na tak małym obszarze geograficznym nie ma tak wielkiej różnorodności kulturowej jak w Europie. Dlatego, odwiedzając inne kraje, często mamy ogromne problemy ze zrozumieniem sposobu myślenia i intencji innych nacji. Weźmy dla przykładu największy kraj Europy Zachodniej – Francję. Każdy, kto choć raz odwiedził to państwo stwierdza - Francuzi są inni. I nie chodzi tylko o fakt, że chcą rozmawiać jedynie po francusku. Inni, czyli prowokujący, niełatwi we współpracy, sceptyczni, lubiący robić wszystko po swojemu i z myślą o własnej korzyści. Skąd ta odmienność? I jak się przez nią przebić?


        Nie ulega wątpliwości, że Francuzi mają silne poczucie tożsamości narodowej, opartej na doświadczeniu historycznym i języku. Warto pamiętać, że Francja była potęgą kolonialną, obecną niemal we wszystkich częściach świata, rewolucja francuska zmieniała bieg historii, a francuski do XIX wieku był językiem międzynarodowej dyplomacji. Co najważniejsze zaś, w opinii Francuzów ich kraj wniósł nieporównywalnie istotny wkład w rozwój cywilizacji i kultury. Trudno zresztą wyobrazić sobie sztukę, literaturę, muzykę, naukę i kuchnię bez nazwisk francuskich.

      Tutaj bardzo ważne jest, jaką elitarną szkołę się skończyło oraz z jakiej rodziny się pochodzi. Należy się też spodziewać popisów elokwencji, prowadzenia dyskusji, nawet, jeśli nie jest to potrzebne. Powinno się też zapoznać z francuską etykietą, która jest dosyć rozbudowana oraz z francuską szkoła handlu, gdyż wiele firm stosuje taka politykę handlową. Francuscy biznesmeni nie mają zazwyczaj skrupułów i dbają przede wszystkim o własne interesy.

I chociaż Francja nieco wyolbrzymia swoje znaczenie w obecnym świecie, dla wielu osób istotą francuskości jest wierność określonemu sposobowi życia. Być Francuzem to instynktownie wiedzieć, gdzie kończy się praca i zaczyna zabawa. I za żadną cenę nie dopuścić, by praca zdominowała całe życie. Rzeczywiście, ciężko wyobrazić sobie, że Francuzi mogliby stać się pracoholikami. Inne nacje europejskie w sytuacjach, gdy trzeba zatrzymać się na chwilę i zastanowić w jaki sposób najlepiej osiągnąć określony cel, robią to. Francuzi pytają najpierw, po co w ogóle go osiągnąć. Ich duch dociekliwości i skłonność do kwestionowania przyjętych założeń zwykle cofa wszystkich do etapu planowania, co opóźnia realizacje harmonogramów nawet o tygodnie. Francja jest najbardziej hierarchicznym krajem w Europie. Nie można się wywyższać, ale też niedopuszczalne jest umniejszanie swojej pozycji. Francuzi mają sentyment do wszystkiego, co już minęło. Mówi się nawet, że dawna bieda jest lepsza od nowego bogactwa.

        Francuzi żyją szczęśliwie wśród jawnych przeciwieństw. Nie widzą niczego niespójnego w tym, że w łazience zostawiają przestarzałą armaturą, a kuchnie wyposażają bardzo nowocześnie. Albo, ze pokonują bardzo długi dystans samochodem, stojąc w korkach, aby zjeść dwugodzinny lunch w ulubionym miejscu. Bo w życiu najważniejsza jest przyjemność, na którą składa tak zwane się francuskie 3xB – picie, jedzenie i sex.

        Francuzi są zdania, że swoboda seksualna nie stanowi zagrożenia dla stabilności rodziny. Mimo tego, rodziny są bardzo zżyte i cenią sobie prywatność. . Ludzie utożsamiają się ze swoją grupą i ze swoją rodziną. Jednak, gdy są odseparowani, to w swoich poglądach kierują się tylko swoim własnym zdaniem. Jest to dość istotne przy negocjacjach. Będąc w grupie, będą zgodni, a za chwile potrafią zamienić się  w indywidualistów.Sami nie oczekując bezwzględnej wierności małżeńskiej, z pewnym rozbawieniem odnoszą się oni do wrzawy jaką podnoszą amerykańskie i brytyjskie media, kiedy znany polityk zostanie przyłapany na zdradzie. Gdy w 1966 roku zmarł prezydent F.Mitterrand, przy grobie stały zarówno żona z córką, jak i kochanka z córką. To co więc nam wydaje się występne, dla Francuzów jest po prostu jeszcze jednym aspektem życia.
    Należy jednak pamiętać, że przywiązują oni wielką wagę do etykiety, właściwego zachowania i eleganckiego ubioru. Warto zatem przed wyjazdem zapoznać się z kilkoma przydatnymi wyrażeniami grzecznościowymi po francusku, a na pewno wszędzie zostaniemy miło przyjęci. Gładkie maniery i ujmujący sposób bycia Francuzów mogą łatwo zmylić czujność kontrahenta. W rzeczywistości przywiązują oni ogromną wagę do dbałości o własne interesy. W negocjacjach kierują się logiką i rozsądkiem, liczą się dla nich konkretne argumenty, lubią dyskutować. Na podjęcie decyzji potrzebują czasu, bo unikają presji. Należy bardzo dokładnie przeczytać kontrakt, bowiem zazwyczaj znajdują się w nim korzystniejsze dla Francuzów warunki. We Francji, tym najbardziej sformalizowanym i zhierarchizowanym kraju europejskim, ma się wrażenie, że wszystko jest możliwe.

0 komentarze:

Prześlij komentarz