Zachodnia kultura dyplomatyczna najlepsza?

Historia daje wiele przykładów dużej przewagi negocjacyjnej państw zachodnich nad państwami z innych części świata. Dowodem na to jest charakter dyplomacji prowadzonej w epoce budowy imperiów kolonialnych, aż po zimną wojnę. Nie jest więc zaskoczeniem, że kultura dyplomatyczna reprezentowana przez silniejszych została przejęta przez większość państw i uznana za powszechną. Czy kulturę dyplomatyczną można zatem traktować jako kulturę zachodu narzuconą innym nacjom?
Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta, ale może ją ułatwić przybliżenie faktów związanych ze zmianami w światowym układzie sił ostatnich dwóch dziesięcioleci. Na arenie międzynarodowej pojawia się coraz więcej silnych aktorów pochodzących z kręgu państw Południa. Do szczególnie wyróżniających można zaliczyć Chiny, Indie i Brazylię, ale także inne państwa, jak Indonezja czy Nigeria. Ich kultura różni się od kultury europejskiej o czym decyduje wiele różnorodnych czynników, co warunkuje ich kulturę negocjacyjną i style negocjacyjne. Cechuje je ponadto silna identyfikacja z własnymi zespołami wartości, co wraz z rosnącą pozycją negocjacyjną tych krajów wpływa dodatnio na ich atrakcyjność. Czy to oznacza, że kultura zachodnia przechodzi kryzys i zostanie w przyszłości zdominowana przez inne np. wschodnie kultury?

Istnienie standardów zachowań, protokołów i kultury dyplomatycznej, czyli szeroko pojętej kultury dyplomatycznej w dużej mierze ułatwia prowadzenie negocjacji międzynarodowych. Ich stosowanie jednak ułatwia organizację negocjacji, ale nie może w żaden sposób wpłynąć na ich rezultat. Dlatego wszystkie wyuczone standardy nie są w stanie wyeliminować dysonansów i różnic o podłożu kulturowym, mających podstawę w zróżnicowanych poglądach na świat, odbieraniu i zrozumieniu rzeczywistości, sposobach komunikacji i w końcu w stylach negocjacji.

Z tego powodu też kultura dyplomatyczna nie jest w stanie całkowicie zastąpić dyplomacji kulturowej, ponieważ cytując Eduard’a Herriot’a „Culture is what remains, when one has forgotten everything”. Słowa te dobrze oddają badany problem, ponieważ przy porzuceniu wszelkich standardów dyplomatycznych w negocjacjach międzynarodowych, ludzie nadal będą zbiorem jednostek o unikalnych atrybutach osobowości, a co najważniejsze, charakterystycznych cech kulturowych.

0 komentarze:

Prześlij komentarz