Geograficzna klasyfikacja kultur.

Kultura europejska ukształtowała się w długotrwałym procesie, który zaczął się w średniowieczu i wciąż trwa dzięki mechanizmom integracji europejskiej. Kultura europejska to termin bardzo umowny, gdyż wewnętrzne rozbieżności pomiędzy krajami są bardzo duże. Kraje europejskie łączy wspólny system wartości chrześcijańskich, zaś obecnie coraz więcej z nich realizuje wspólne cele w ramach członkostwa w Unii Europejskiej. Podczas, gdy Amerykanie starali się podkreślić swoją wyjątkowość, Europejczycy uformowali swoje własne podejście do walki z problemami współczesnego świata oraz pokojowej współpracy. Podczas, gdy Amerykanie mają podejście indywidualne, Europejczycy wykazują tendencję do wielostronności, stosowania soft power, mechanizm podejmowania decyzji jest oparty na zasadzie konsensusu.[1]
Kultura amerykańska od niemal kilkudziesięciu lat nastawiona jest na światową ekspansję. Pomimo tego, że kultura amerykańska znana ogółowi nie zawiera bogatych i wyrafinowanych wartości kulturowych, to jest bardzo popularna. Niemal na całym świecie ogląda się amerykańskie filmy, słucha piosenek zespołów grających w USA, zaś ludzie podchodzą do rzeczy takich jak dżinsy, coca-cola jak do artefaktów kultury amerykańskiej, jak też wyznaczników określonego stylu życia. To za sprawą kultury amerykańskiej, a nie brytyjskiej, niemal wszystkie szkoły na całym świecie nauczają języka angielskiego.[2] Kultura amerykańska jest indywidualistyczna, promuje mobilność oraz postawy wymagające osobistej inicjatywy. Elastyczność i otwartość pozwoliły takim krajom jak USA i Kanada przyjmować imigrantów na tak dużą skalę, o jakiej państwa kultury kolektywnej mogły tylko pomarzyć.[3] Kultura amerykańska jest najlepszym przykładem kultury niskiego kontekstu.[4]

Dużą rolę w określenia tożsamości narodowej w krajach latynoamerykańskich odgrywał tak zwany metysaż, czyli mieszanie się białej ludności z ludnością kolorową. Był on siłą sprawczą określenia narodowego charakteru oraz odróżniania jednych krajów latynoskich od drugich. Ponadto dużą rolę w procesach narodowotwórczych w krajach Ameryki Łacińskiej pełniły państwa i ich struktury. Aby stworzyć poczucie tożsamości narodowej sięgano do symboli (np. Matka Boska w Guadalupe), oraz stawiano na dobrze ukierunkowaną edukację, która stworzyłaby więź ludności z wartościami.[5] Społeczeństwa krajów Ameryki Łacińskiej dystansują się od elit politycznych, które są postrzegane tak negatywnie, że przy okazji wyborów kandydaci udają, że nie są politykami – raczej podają się za oficerów, technokratów, itp. Wynika to z poważnego problemu jakim jest korupcja. Bardzo ważną rolę w kulturze latynoamerykańskiej pełni wojsko, któremu od niemal dwustu lat towarzyszą zamachy, rewolucje, przewroty kończące się długimi latami władzy junt wojskowych oraz ingerencji wojska w politykę i gospodarkę.[6]

Zasięg kultury arabskiej odnosi się to trudnego do określenia obszaru. Spoiwem kultury arabskiej jest religia islamska, która jest też wyznawana przez kraje, które są obce etnicznie Arabom (np. Afganistan, Pakistan, Bangladesz, Indonezja). Muzułmanie wierzą w boga zwanego Allahem oraz że Mahomet jest jego prorokiem. Kolejnym elementem jest język i pochodzenie etniczne, dlatego też umownie o zasięgu kultury arabskiej można mówić, odnosząc się do Afryki Północnej, Bliskiego Wschodu i Półwyspu Arabskiego. W wypadku omawiania narodowych stylów negocjacji, niektórzy autorzy proponują włączenie Iranu do kręgu kultury arabskiej ze względu na wiele zbieżności.[7] Kulturę arabską charakteryzuje męskość, przywiązanie do relacji. Pomimo tego, że panuje stereotypowe przekonanie o tym, że Arabowie nie przywiązują wagi do pracy i gromadzenia pieniędzy, to rzeczywistość rozwiewa wątpliwości, gdyż w świecie arabskim działa bardzo wielu sprawnych przedsiębiorców posiadających ogromne zasoby gotówki do inwestowania (np. Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie). Arabowie są dumni ze swojej „arabskości” oraz kultywowanych tradycji. Dlatego też wszelkie uwagi pod adresem swoich krajów, ich historii czy religii traktują jako zniewagę.[8]

Kultura afrykańska jest określeniem bardzo ogólnym i w dużym stopniu ma wymiar umowny, za czym przemawia wieloetniczny charakter Czarnego Kontynentu. Szacuje się, że w Afryce subsaharyjskiej[9] żyje ponad cztery tysiące grup etnicznych o silnym poczuciu odrębności podkreślonej unikatowością struktur społecznych, obyczajów, religii, przesądów. Dlatego pojęcie kultury afrykańskiej, którym posługuje się ta praca jest przestrzenią, w której spotykają się wspólne cechy kulturowe, które można zaobserwować u większości ludów zamieszkujących subsaharyjską część kontynentu.[10] Szacunek do osób starszych w Afryce przekłada się na uprawnienia w sferze komunikowania się. To ludzie starsi wiekiem mają pierwszeństwo przy wyrażaniu swojego zdania z pomocą komunikacji werbalnej. Młodsi muszą zaś słuchać, lub reagować na słowa starszych głównie za pomocą komunikatów niewerbalnych.[11]

Do kultury afrykańskiej jest przyporządkowana silna orientacja krótkoterminowa, co przekłada się na brak rozważności w rządzeniu i wydatkowaniu pieniędzy. Problemem kultury afrykańskiej jest brak widzenia związku przyczynowo-skutkowego („Bóg tak chciał”) oraz przywiązanie do zabobonów, które wkraczają nie tylko do sfery prywatnej, ale sfery publicznej. Nawet rządy niektórych krajów odwołują się do rady szamanów i czarowników, oraz przypisują klęski i nieszczęścia zjawiskom ponadnaturalnym.[12]

Według Bollistera i Hofstede kultura afrykańska odznacza się dużym dystansem hierarchicznym, którego objawem jest statyczność społeczeństwa oraz skupienie władzy oraz bogactwa w ręku wąskich elit. Zarządzanie niepewnością jest bardzo słabe, przez co społeczeństwa afrykańskie żyją nie myśląc o jutrze, ale skupiają się na teraźniejszości. Pełne poczucie bezpieczeństwa w istniejącym stanie rzeczy zapewnia im religia. Afrykanie żyją w przeświadczeniu, że ich los może odmienić jedynie Bóg, co jest równoznaczne z brakiem motywacji do jakichkolwiek starań o wzrost bogactwa i zabezpieczenie przyszłości.[13]

Wartości kultury afrykańskiej determinuje niski status społeczny kobiet, rozumiany wedle zachodnich standardów. Z dużą dozą pewności można stwierdzić, że kobieta nie ma nigdzie indziej na świecie tak niskiej pozycji społecznej, jak w krajach afrykańskich. Składa się na to wiele czynników socjoekonomicznych, w tym religia, tradycje plemienne, ale także niski poziom edukacji, bieda i głód. Kobiety afrykańskie w najbiedniejszych krajach Czarnego Kontynentu żyją przeciętnie dwa razy krócej, niż kobiety z krajów zamożnych. Mają one ograniczony dostęp do edukacji, gdyż większość krajów nie wprowadza obowiązku uczęszczania do szkół, co umożliwia rodzicom wypisywanie swoich córek ze szkół w celu np. wykonywania prac domowych lub polowych, czy zamążpójścia.[14]

Jako kultury azjatyckie najczęściej rozumie się te, które były albo kolebką, albo znalazły się pod silnym wpływem tradycji konfucjańskiej, taoistycznej, buddyzmu czy shinto (Chiny, Japonia, Korea, Tajwan, Tajlandia). Do wielkich kultur azjatyckich obok Chin należą Indie, jednak one reprezentują znacznie więcej wewnętrznych różnic i pozostają przeważnie pod wpływem innych religii i doświadczeń historycznych. Współczesna kultura chińska jako jedna z niewielu jest kontynuacją pierwotnych tradycji, które ukształtowały na przestrzeni tysięcy lat. Obecny obraz wartości, obyczajowości chińskiej jest wynikiem przenikania się trzech wielkich prądów umysłowych: konfucjanizmu, taoizmu i buddyzmu. Z tych trzech filozofii Wschodu wpływ konfucjanizmu na życie codzienne, postrzeganie jednostki i społeczeństwa jest najsilniejszy.[15]

Kwintesencją postrzegania rzeczywistości przez Chińczyków jest harmonia. Wyobrażeniem harmonii w chińskiej kulturze jest słynny symbol Tao złożony z dwóch pierwiastków: jin i jang. Jin jest pierwiastkiem żeńskim i w kulturze chińskiej nierozłącznie kojarzy się z ciemnością, biernością, ułomnością. Jang to pierwiastek męski i jego główne cechy to światłość, aktywność, ruchliwość, zdolność. W rozumieniu Chińczyków harmonia objawia się w walce dobra ze złem, które następują po sobie w nieskończonym cyklu, gdyż dobro może być początkiem dla manifestacji zła i na odwrót.[16] Kultura chińska również wśród swoich wartości posiada silne poczucie kolektywizmu, zaś jednostka i jej prawa zawsze postrzegane są z punktu widzenia zbiorowości. Duże znaczenie ma też związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy zdarzeniami, powiązany z istnieniem zjawiska rezonansu. Czynności, reakcje i postawy wywołują drgania rezonansowe w najbliższym otoczeniu. Na zasięg i skutki tych drgań ma jednak miejsce człowieka w układzie człowiek-niebo-ziemia. (im człowiek bardziej wpływowy, tym silniejszy rezonans wywołuje).[17]

Harmonia jest także kluczem do innych kultur azjatyckich i przekłada się w dużej mierze na relacje międzyludzkie (koncepcja guanxi). To stąd Azjaci przywiązują wagę do takich wartości jak kolektywizm, szacunek dla sąsiadów, szacunek do starszych, czy do osób o wyższym statusie społecznym. Z pozoru tak samo wygląda to w kulturze Indii. Hindusom jednak takie wartości jak konfucjanizm czy taoizm są zupełnie obce. Pozostają oni pod wpływem tradycji hinduizmu (chociaż w Indiach istnieją też inne religie: islam, sikhizm, dżinizm, buddyzm). Jednak tak samo jak Japończycy czy Chińczycy są przekonani o swojej wyjątkowości i świętym położeniu swojego kraju Poza tym są oni bardziej zorientowani na osiąganie szybkich rezultatów, zatem są kulturą krótkoterminową.[18]


[1] Fen Osler Hampson, Multilateralism and the challenges of global governance [w:] Agnieszka Aleksy-Szucsich, The Art of International Negotiations, „Żurawia Papers”, vol. 14, Warsaw 2009, s. 144-147.
[2] Richard E. Nisbett, Geografia myślenia, Smak Słowa, Sopot 2009, s. 162-163.
[3]Raymond Cohen, Negotiating …, op. cit., s. 29-30.
[4] Ibidem, s. 33.
[5] Marcin Gawrycki, Koncepcja narodu w Ameryce Łacińskiej [w:] Marcin Gawrycki, (red.), Dzieje kultury latynoamerykańskiej, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2009, s. 301-303.
[6]Carlos Albert Montaner, Latynoamerykańskie elity – kultura i zachowania [w:] Lawrence Harrison, Samuel Huntington (red.), op. cit., s. 116-121.
[7] Patrz: Wilfried Bolewski, Diplomatic Processes …, op. cit.
[8] Ellen Feghali, Arab Cultural Communication Patterns, „International Journal of Intercultural Relations”, vol. 21, no. 3 (1997), s. 350-354.
[9] Jeżeli niniejszych rozważaniach jest mowa o Afryce subsaharyjskiej to oznacza ona wszystkie kraje położone na południe od Sahary. Jest to tak zwana „czarna Afryka”, w której wchodzi w skład niemal cały kontynent nie licząc pasa krajów śródziemnomorskiego wybrzeża (Maroko, Algieria, Tunezja, Libia, Egipt) oraz północnej części Sudanu, które są zamieszkane przez ludność arabską. 
[10] Literatura przestrzega jednak przed błędem zapominania o ludności napływowej (anglosaskiej, arabskiej, hinduskiej). Patrz: Daniel Etounga-Manguelle, Czy Afryce potrzebny jest program dostosowania kulturowego? [w:] Lawrence Harrison, Samuel Huntington (red.), op. cit. s. 129
[11] Jerzy Mikułowski Pomorski, op. cit., s. 58-59
[12] Geert Hofstede, op. cit., s. 246-248
[13] Daniel Etounga-Manguelle, op. cit., s. 130-132
[14] Grażyna Michałowska, Prawa kobiet w Afryce subsaharyjskiej [w:] Stanisław Bieleń, (red.) Historia, stosunki międzynarodowe, amerykanistyka. Księga jubileuszowa na 65-lecie profesora Wiesława Dobrzyckiego, Wydawnictwo ASPRA-JR, Warszawa 2001,  s. 406-414.
[15] Element koła jest jedynie próbą uzmysłowienia istoty percepcji Azjatów, której podjął się przed Richardem Nisbettem jeden z jego studentów o korzeniach azjatyckich, Richard E. Nisbett, op. cit., s. 11-12, 21-23.
[16] Zgodnie z taoistyczną księgą I Ching: „Na nieszczęściu opiera się szczęście, w szczęściu kryje się nieszczęście. Któż może wiedzieć czy to szczęście, czy nieszczęście?” Z kolei Tao Te Ching mówi, że: „Żeby coś skurczyć, trzeba to najpierw rozszerzyć, żeby osłabić trzeba to wzmocnić, żeby coś zniszczyć, trzeba o to najpierw zadbać, żeby coś wziąć, trzeba to najpierw dać.” Cyt za: Ibidem, s. 26-27
[17] Ibidem, s. 28-30
[18] Raymond Cohen, Negotiating …, op. cit., s. 48-49,  Wilfried Bolewski, Diplomatic Processes…, op. cit.

0 komentarze:

Prześlij komentarz